niedziela, 11 grudnia 2011


Wierzę w to, że ktoś nad tobą czuwa
Wsłuchują się w każdą rzecz którą powiesz
A kiedy umrzesz, sprowadzą cie na dół i wytłumaczą ci wszystko.
Pewnego dnia zdasz sobie sprawę...

...że trawa jest bardziej zielona po drugiej stronie
sąsiad ma samochód którym chciałbyś jeździć
kiedy czas ucieka ty chcesz pozostać żywym
wszyscy żyjemy pod tym samym niebem,
wszyscy będziemy żyć,
wszyscy umrzemy.
to nie jest złe,
to nie jest też dobre,
koło ma tylko jedną stronę.
oooo. Porysowało się dziś. Gówno z tego wyszło ale się porysowało.
,,Widziałem dąb żywy rosnący w Luizjanie,
Zupełnie samotny,
Z mchem zwisającym z gałęzi,
Bez towarzyszy stojący,
Prawiący ciemnozielonym radosnym listowiem."
Płaczący potwór (Abstrakcja)
Czy wiesz, za co warto jest walczyć,
Kiedy nie warto umierać?
Czy nie zapiera ci to tchu w piersiach
I nie czujesz, że się dusisz?
Czy ból przewyższa dumę?
I poszukujesz miejsca aby się ukryć?
Czy ktoś złamał Ci serce?
Jesteś zrujnowany...





Wiecie co...  długo się zastanawiałem, za co byłbym w stanie zawrzeć pakt z diabłem. Miał ostatnio na religii i filozofuje. I myślę że jest jedna rzecz. Jedna rzecz w całym wszechświecie. Wszechświat.
Zwiedzić wszechświat, kto wie, może przyleciał by po mnie facet w niebieskiej budce policyjnej, która okazała by się wehikułem w czasie i przestrzeni... i przeżył bym przygody. A może podróżowałbym w samotności? Spotykał rasy, imperia, legendarne nieba i fałszywych bogów. Widziałbym upadki i powstania...

Ale nie sprzedałbym swojej duszy, gdzie tam! Jestem zbyt cenny. Ale bym ją wynajął. Powiedzmy... Z każdą sekundę od rozpoczęcia zwiedzania wszechświata, spędziłbym dwie sekund w piekle. Fajny interes, nie? Ale chyba Lucek na to nie pójdzie... No, chyba że rano znajdę popiół w swoim pokoju, wtedy napiszę Wam że się udało. Ale niestety dopiero w piątek, po późno w czwartek wracam z Berlajna.

Zaznaczam kreskę długopisem na ręce, za każdym razem, kiedy czegoś zapomnę. W ten sposób wiem, że oni chcą żebym ich nie pamiętał, w końcu zacznę zapamiętywać...

Oni są wszędzie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz